wtorek, 15 grudnia 2015

70. Serek wiejski z owocami, bakaliami i granolą.

Witajcie w tą lepszą połowę dnia.
Dziś na śniadanie serek wiejski, prosto i szybko. Nikt przecież nie powiedział, że musi on być nudny. Sama nie lubię serka wiejskiego z warzywami, nie pytajcie dlaczego, po prostu. Jedynym tolerowanym wieśniakiem jeżeli chodzi o wytrawną wersję jest ze szczypiorkiem. Nigdy nie zrozumiem, jak można go łączyć np. z pomidorem. Pomyśleć, że sama kiedyś praktycznie codziennie jadłam go... z ogórkiem kiszonym.
Do wiejskiego z owocami też musiałam się przełamać, bo nie będę ściemniać ale smakuje mi on najbardziej solo. Do tego najlepiej, by nie miał w sobie praktycznie w ogóle śmietanki a same grudki. Wtedy jestem w niebie. 
Dzisiaj ciężko było mi wstać z łóżka, szczególnie, że od rana lał deszcz i dzień zaczynałam matematyką. Dlatego postawiłam na coś szybkiego. Wszystko po to, by chociaż minutę dłużej pospać.  Wybór był prosty, gdyż nie mam dużego asortymentu jeżeli chodzi o nabiał. No, przynajmniej na chwilę obecną, gdy w lodówce 3/4 miejsca zajmują słoiki. 

Składniki:
150 g serka wiejskiego lekkiego 
Garstka granoli
Garść malin
Mandarynka
Kiwi
Łyżeczka masła orzechowego
Łyżka bakalii
Wiórki kokosowe
Parę listków mięty

Serek przekładamy do jakieś miseczki lub na talerzyk, owoce kroimy w kostkę (pomijając maliny), po czym układamy je na serku. Na środku kładziemy łyżeczkę masła orzechowego, posypujemy bakaliami.





Wartość odżywcza: 395 kalorii, 16 g tłuszczu, 43 g węgli, 22 g białka



poniedziałek, 14 grudnia 2015

69. Owsianka z malinami, jagodami i płatkami migdałów.

Witajcie!
Dziś poniedziałek, jak na nienawidzę tego dnia. Najgorszy moment jest wtedy, gdy o 6 rano bezlitośnie zaczyna wyć budzik. W każdy inny dzień tygodnia jest praktycznie tak samo, ale mimo wszystko poniedziałek jest najgorszym z najgorszych dni.
Dzisiaj jednak poniedziałek nie był aż tak zły, bo pozwoliłam przedłużyć sobie weekend o jeden dzień. Leniwe śniadanie przed telewizorem, leżenie pod kołdrą do 12 godziny, coś wspaniałego! Jednak mój weekend właśnie dobiega końca, czekają mnie jeszcze całe 3 dni wstawania o 6 rano, brzmi super.
Teraz gdy to piszę, jem właśnie pierwszy raz w życiu zrobione jajko w koszulce (całe życie nienawidziłam płynnego żółtka) i na samą myśl o dniu jutrzejszym robi mi się źle. Szczególnie, że czekają mnie 4 godziny matematyki. Pomijam fakt, że fizyka nie została przeze mnie ruszona i kolokwium musi poczekać na inny termin :)

Dziś najprostsze śniadanie z możliwych. Czym dłużej zastanawiałam się co mogę zjeść, tym bardziej odechciewało mi się kombinowania. Stanęło na zwykłej, gorącej owsiance z malinami, gotowanej na mleku. Każdy wielbiciel owsianki rozumie, że czasami nachodzi ochota na owsiankę najprostszą z najprostszych. 

Składniki:
4 łyżki płatków owsianych 
200 ml mleka
Pół łyżeczki cynamonu 
Szczypta soli
Garść malin
Parę jagód (u mnie ze słoiczka)
Łyżka płatków migdałów
Łyżeczka miodu
Wiórki kokosowe do posypania

Mleko wlewamy do rondelka, wsypujemy płatki, dodajemy cynamon i całość doprawiamy delikatnie solą. Gotujemy do napęcznienia płatków i zgęstnienia całej owsianki, to jest około 4-5 minut na małym ogniu. Przekładamy owsiankę do miseczki, na wierzchu kładziemy maliny i jagody, posypujemy migdałami i wiórkami kokosowymi. Całość polewamy miodem.




Wartość odżywcza: 360 kalorii, 7 g tłuszczu, 60 g węgli, 13,5 g białka


niedziela, 13 grudnia 2015

68. Owsiany mug cake z ricottą i maliami

Witajcie! 
Pogoda za oknem paskudna, aż człowiekowi nic się nie chce. Powinnam zająć się nauką, bo data kolokwium z fizyki zbliża się wielkimi krokami. O zgrozo, to już we wtorek. Jednak jak jest nie muszę nikomu mówić. Robię wszystko, tylko by nie usiąść nad zeszytem. Znając mnie, cały dzień minie a ja spędzę go na leniuchowaniu. Uroki niedzieli. 
Wiecie co? Przed studiami nie myślałam, że tęsknota za domem rodzinnym będzie tak duża. Myślałam, że jeżeli już w szkole średniej praktycznie nie było mnie w domu to studia nie będą dla mnie wyzwaniem. Myliłam się ogromnie. Jeżeli wiem, że przyjadę na weekend do domu to już od początku tygodnia odliczam dni. Czuję tu taki spokój, nie stresuję się tym, że muszę jutro wstać i iść na uczelnię, że muszę posprzątać, że wypadałoby zrobić jakieś zakupy...I tylko gdy nadchodzi niedziela wieczór, gdy muszę wsiąść w środek transportu i jechać do siebie, pożegnać się z mamą, ogarnia mnie ogromny smutek. Nie wiem czemu tak jest. Przecież kiedyś marzyłam o takiej wolności, samodzielność i o tym, że każdą decyzję będę podejmować sama. Czy tylko ja tak mam?

Dziś na śniadanie cynamonowy mug cake przekładany serkiem ricotta, z malinami i miodem.
Prawie zawsze gdy jestem w domu robię coś w mikrofalówce, najczęściej właśnie ciacho z mikrofalówki. Swojej się jeszcze nie dorobiłam, jednak nie jest ona mi niezbędna.
Jest to przepis uniwersalny, do masy można dodać wszystko, co nam się podoba; siemię lniane, słonecznik, żurawinę, rodzynki, orzechy, więc mamy wolną rękę. Niestety to ostatni dzień, gdy mogę zrobić dobre jakościowo zdjęcia, bo kończy się moje spanie do 9 ;) 

Składniki
3 łyżki płatków owsianych
Łyżka mąki pełnoziarnistej
Jajko
Ok. 100 ml mleka
Łyżka słonecznika
Pół łyżeczki cynamonu
Łyżeczka miodu
80 g serka ricotta
Szczypta soli
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia/ sody oczyszczonej

Pół banana, kiwi, garść malin, wiórki kokosowe

Płatki, mąkę, jajko, 70 ml mleka, cynamon, słonecznik, sól, proszek do pieczenia łączymy do połączenia się składników. Jeżeli lubimy bardzo słodkie rzeczy, możemy dodać miód, jednak na końcu polejemy nim nasze ciacho, więc można pominąć ten krok. 
Masę przekładamy do szklanej miseczki bądź kubka. Ważne, by naczynie było odporne na wysoką temperaturę.  Ja użyłam zwykłej bulionówki. Wkładamy nasze ciacho do mikrofalówki na około 2,5-3,5 minuty, zależy od mocy waszej mikrofalówki. U mnie to 3 minuty.
Gdy ciacho jest gotowe, odwracamy miseczkę i wykładamy na talerzyk. Po lekkim ostygnięciu ostrym nożem kroimy w poprzek ciacho, na każdą warstwę kładziemy ricottę wymieszaną z odrobiną mleka(ok. 30 ml). Na wierzchu kładziemy maliny, posypujemy wiórkami kokosowymi i polewamy miodem. Dodatkowo podałam z bananem i kiwi.





Wartość odżywcza: 450 kalorii, 68 g węgli, 19 g białka, 12 g tłuszczu



 

Bo talerz musi być kolorowy! Template by Ipietoon Cute Blog Design