poniedziałek, 14 grudnia 2015

69. Owsianka z malinami, jagodami i płatkami migdałów.

Witajcie!
Dziś poniedziałek, jak na nienawidzę tego dnia. Najgorszy moment jest wtedy, gdy o 6 rano bezlitośnie zaczyna wyć budzik. W każdy inny dzień tygodnia jest praktycznie tak samo, ale mimo wszystko poniedziałek jest najgorszym z najgorszych dni.
Dzisiaj jednak poniedziałek nie był aż tak zły, bo pozwoliłam przedłużyć sobie weekend o jeden dzień. Leniwe śniadanie przed telewizorem, leżenie pod kołdrą do 12 godziny, coś wspaniałego! Jednak mój weekend właśnie dobiega końca, czekają mnie jeszcze całe 3 dni wstawania o 6 rano, brzmi super.
Teraz gdy to piszę, jem właśnie pierwszy raz w życiu zrobione jajko w koszulce (całe życie nienawidziłam płynnego żółtka) i na samą myśl o dniu jutrzejszym robi mi się źle. Szczególnie, że czekają mnie 4 godziny matematyki. Pomijam fakt, że fizyka nie została przeze mnie ruszona i kolokwium musi poczekać na inny termin :)

Dziś najprostsze śniadanie z możliwych. Czym dłużej zastanawiałam się co mogę zjeść, tym bardziej odechciewało mi się kombinowania. Stanęło na zwykłej, gorącej owsiance z malinami, gotowanej na mleku. Każdy wielbiciel owsianki rozumie, że czasami nachodzi ochota na owsiankę najprostszą z najprostszych. 

Składniki:
4 łyżki płatków owsianych 
200 ml mleka
Pół łyżeczki cynamonu 
Szczypta soli
Garść malin
Parę jagód (u mnie ze słoiczka)
Łyżka płatków migdałów
Łyżeczka miodu
Wiórki kokosowe do posypania

Mleko wlewamy do rondelka, wsypujemy płatki, dodajemy cynamon i całość doprawiamy delikatnie solą. Gotujemy do napęcznienia płatków i zgęstnienia całej owsianki, to jest około 4-5 minut na małym ogniu. Przekładamy owsiankę do miseczki, na wierzchu kładziemy maliny i jagody, posypujemy migdałami i wiórkami kokosowymi. Całość polewamy miodem.




Wartość odżywcza: 360 kalorii, 7 g tłuszczu, 60 g węgli, 13,5 g białka


niedziela, 13 grudnia 2015

68. Owsiany mug cake z ricottą i maliami

Witajcie! 
Pogoda za oknem paskudna, aż człowiekowi nic się nie chce. Powinnam zająć się nauką, bo data kolokwium z fizyki zbliża się wielkimi krokami. O zgrozo, to już we wtorek. Jednak jak jest nie muszę nikomu mówić. Robię wszystko, tylko by nie usiąść nad zeszytem. Znając mnie, cały dzień minie a ja spędzę go na leniuchowaniu. Uroki niedzieli. 
Wiecie co? Przed studiami nie myślałam, że tęsknota za domem rodzinnym będzie tak duża. Myślałam, że jeżeli już w szkole średniej praktycznie nie było mnie w domu to studia nie będą dla mnie wyzwaniem. Myliłam się ogromnie. Jeżeli wiem, że przyjadę na weekend do domu to już od początku tygodnia odliczam dni. Czuję tu taki spokój, nie stresuję się tym, że muszę jutro wstać i iść na uczelnię, że muszę posprzątać, że wypadałoby zrobić jakieś zakupy...I tylko gdy nadchodzi niedziela wieczór, gdy muszę wsiąść w środek transportu i jechać do siebie, pożegnać się z mamą, ogarnia mnie ogromny smutek. Nie wiem czemu tak jest. Przecież kiedyś marzyłam o takiej wolności, samodzielność i o tym, że każdą decyzję będę podejmować sama. Czy tylko ja tak mam?

Dziś na śniadanie cynamonowy mug cake przekładany serkiem ricotta, z malinami i miodem.
Prawie zawsze gdy jestem w domu robię coś w mikrofalówce, najczęściej właśnie ciacho z mikrofalówki. Swojej się jeszcze nie dorobiłam, jednak nie jest ona mi niezbędna.
Jest to przepis uniwersalny, do masy można dodać wszystko, co nam się podoba; siemię lniane, słonecznik, żurawinę, rodzynki, orzechy, więc mamy wolną rękę. Niestety to ostatni dzień, gdy mogę zrobić dobre jakościowo zdjęcia, bo kończy się moje spanie do 9 ;) 

Składniki
3 łyżki płatków owsianych
Łyżka mąki pełnoziarnistej
Jajko
Ok. 100 ml mleka
Łyżka słonecznika
Pół łyżeczki cynamonu
Łyżeczka miodu
80 g serka ricotta
Szczypta soli
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia/ sody oczyszczonej

Pół banana, kiwi, garść malin, wiórki kokosowe

Płatki, mąkę, jajko, 70 ml mleka, cynamon, słonecznik, sól, proszek do pieczenia łączymy do połączenia się składników. Jeżeli lubimy bardzo słodkie rzeczy, możemy dodać miód, jednak na końcu polejemy nim nasze ciacho, więc można pominąć ten krok. 
Masę przekładamy do szklanej miseczki bądź kubka. Ważne, by naczynie było odporne na wysoką temperaturę.  Ja użyłam zwykłej bulionówki. Wkładamy nasze ciacho do mikrofalówki na około 2,5-3,5 minuty, zależy od mocy waszej mikrofalówki. U mnie to 3 minuty.
Gdy ciacho jest gotowe, odwracamy miseczkę i wykładamy na talerzyk. Po lekkim ostygnięciu ostrym nożem kroimy w poprzek ciacho, na każdą warstwę kładziemy ricottę wymieszaną z odrobiną mleka(ok. 30 ml). Na wierzchu kładziemy maliny, posypujemy wiórkami kokosowymi i polewamy miodem. Dodatkowo podałam z bananem i kiwi.





Wartość odżywcza: 450 kalorii, 68 g węgli, 19 g białka, 12 g tłuszczu



sobota, 12 grudnia 2015

67. Płatki ryżowe na mleku

Witajcie po długiej nieobecności!
W ostatnim poście obiecałam, że gdy ogarnę parę rzeczy dotyczących prowadzenia tego bloga to wrócę do pisania. I tak też właśnie się stało. Wreszcie mam swój osobisty, nie szwankujący sprzęt w postaci laptopa. Nie ukrywam ale pisanie notek z telefonu było strasznie męczące. Poza tym przez ten czas, gdy nic nie pisałam działo się sporo, zarówno dobrych jak i złych rzeczy. Dziś jest sobotni, leniwy wieczór i stwierdziłam, że to odpowiedni moment by się spiąć i napisać notkę. Co prawda byłam cały czas aktywna w internecie, szczególnie jeśli chodzi o Instagram, ale nikt z moich odbiorców nie wiedział co dzieje się obecnie w moim studenckim już życiu. Miałam kupę czasu na przemyślenia i  postawienie sobie nowych celów. 

Przede wszystkim dostawałam dużo pytań dotyczących moich studiów, które trwają już ponad 2 miesiące. Jak mogę je podsumować? Cóż. Wybrałam sobie kierunek na politechnice, przypomnę- technologia żywności i żywienie człowieka. Byłam świadoma tego, z jakimi przedmiotami będę mieć do czynienia ponieważ niejednokrotnie zapoznawałam się z ofertą kształcenia tej uczelni. Ale w praktyce nie okazało się już tak kolorowo. Jestem niespełnionym dietetykiem, który idąc na "podobny" kierunek na inną uczelnie oczekiwał Bóg wie czego. Nie jest ani łatwo, ani przyjemnie. W kółko chemia, fizyka, matematyka. Chyba nie muszę nikomu mówić, że jestem po technikum i przedmioty wyżej wymienione zakończyłam w 2 klasie. Nie mam tu na myśli matematyki, której jako tako się w ostatniej klasie uczyłam do matury. Poziom jest wysoki, tempo zawrotnie szybkie. Jeszcze parę miesięcy temu nie wyobrażałam sobie, że gdy kiedyś zobaczę w jednym przykładzie z matematyki funkcję wykładniczą, logarytmy, pierwiastki i inne cuda na kiju to nie wpadnę w panikę. Tak było na początku, teraz mnie już chyba nic nie zdziwi jeśli chodzi o matmę. Fizyka- czarna magia. Chemia- do dziś mam niezaliczone kolokwium, które pisałam już dwa razy.
Podsumowując, naprawdę żałuję że podjęłam taką decyzję a nie inną. Mam plan na przyszły rok, to moja przemyślana decyzja i będę robić wszystko co w mojej mocy, by było tak jak postanowiłam. Jestem już na pewno bogatsza w doświadczenia i nie popełnię drugi raz takiego samego błędu. Kolejny raz mam nauczkę, że powinnam czasami słuchać rad innych. 

Koniec na dziś tego ględzenia. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach też mnie coś natchnie, by dać znać co u mnie. Zmieniłam dziś wygląd bloga, postawiłam na zimne kolory, by pasowało do obecnej pory roku, chociaż śniegu jak nie było, tak nie ma, hehe

Mam dla was przepis na płatki ryżowe na mleku. Robiłam je dziś pierwszy raz, bo znalazłam je w domu gdzieś głęboko w szafce. Mama będąc na zakupach wypatrzyła je na półce i kupiła mi na próbę. Bardzo mi posmakowały, szczególnie, że jestem fanką miseczkowych, ciepłych śniadań. 
Zachęcam do spróbowania! 

Składniki:
4 łyżki płatków ryżowych (u mnie błyskawiczne)
Niepełna szklanka mleka

Cynamon

Szczypta soli

Słodzidło 
Łyżka serka ricotta (można pominąć)

Dodatkowo garść malin, mandarynka, jabłko, banan, płatki migdałowe, wiórki kokosowe

Mleko wlewamy do rondelka i podgrzewamy. Gdy jest gorące dodajemy płatki, słodzidło, sól i cynamon. Gotujemy na niedużym ogniu około 3 minuty, co jakiś czas mieszając. Gotowe płatki wkładamy do miseczki, dodajemy łyżkę ricotty i mieszamy. Podajemy z ulubionymi dodatkami.



Wartość odżywcza: 410 kalorii, 72 g węgli, 7,5 g tłuszczu, 14 g białka

Smacznego !



 

Bo talerz musi być kolorowy! Template by Ipietoon Cute Blog Design