środa, 17 lutego 2016

93. Cynamonowa owsianka z owocami i orzechami włoskimi

Cześć słońca.
Dziś wrzucam wczorajsze zdjęcia śniadania, ponieważ dziś rano brakło czasu na sfotografowanie mojego skromnego posiłku. Wczoraj w końcu zagościły na śniadanie owoce i to w bardzo dużej ilości. Gdyby nie fakt, że banany czernieją a jabłka robią się coraz bardziej miękkie, pewnie jeszcze trochę minęłoby czasu zanim zjadłabym coś owocowego. Strasznie zmieniły mi się smaki! Ostatnio nawet pierwszy raz w życiu świadomie (bo nie mówię o rzeczach ukrytych przede mną na bezczela np. w zasmażanej kapuście czy zupie) zjadłam bekon i znienawidzonego jak dotąd tatara! Do teraz zastanawiam się, jak ja mogłam nie lubić bardzo smacznego spaghetti carbonara! Cóż, jest jeszcze wiele rzeczy do których muszę się przekonać, ale nie od razu Rzym zbudowano! Świetnie jest zmienić swoje nastawienie do jedzenia po paru latach na serkach wiejskich i jogurtach. Nie chcę myśleć ile przez ten czas dobrych rzeczy przeszło mi koło nosa. Uwierzcie, zmienianie swojego nastawienia do jedzenia jest bardzo ciężkie szczególnie, gdy w głowie są tylko tabele kaloryczne i zawartość tłuszczu w danym produkcie. Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem i cieszę się, że wyrosłam ze swojej głupoty. I przede wszystkim cieszę się z tego, że wiem co jest dla mnie ważne a co ważniejsze. A zdrowie jest tylko jedno. Koniec mojego ględzenia na dziś, przejdźmy do sedna.

Składniki:
3 łyżki płatków owsianych
Szklanka mleka
3 łyżki płatków kukurydzianych bez cukru
3 liczi
Pół małego banana
Małe jabłko
Pół kiwi
Cynamon
Łyżka orzechów włoskich
Szczypta soli
Wiórki kokosowe do posypania

Płatki owsiane przesypujemy do rondelka, zalewamy mlekiem, dodajemy cynamon i sól i całość gotujemy na małym ogniu około 5 minut, co jakiś czas mieszając. Gdy płatki napęcznieją dodajemy płatki kukurydziane i mieszamy, wszystko powinno być miękkie. Podajemy z pokrojonymi na plasterki owocami i orzachami włoskimi, dodatkowo posypujemy szczyptą cynamonu i wiórkami.




niedziela, 14 lutego 2016

92. Jajecznica na maśle z porem, papryką i camembertem

Cześć kochani!
Dziś w bardzo szybkim skrócie, bo Walentynki rządzą się swoimi prawami. Mi to święto specjalnie nie przeszkadza, ale wszechobecny nadmiar serduszek i znienawidzonego przeze mnie koloru czerwonego trochę mnie denerwuje. 
Dzisiejsze śniadanie typowo niedzielne. Nic tak nie pomaga rano jak jajecznica szczególnie, gdy poprzedni wieczór trochę człowiekowi zakręcił w głowie. U mnie dziś smażona na łyżeczce masła z porem, camembertem, pietruszką i czerwoną papryką, przyprawiona solą i pieprzem. Podane na pieczywie pełnoziarnistym z ulubionej piekarni. Przepisu nie będę dziś zamieszczać, bo chyba każdy potrafi usmażyć jajecznicę. Chyba .. :D




poniedziałek, 8 lutego 2016

91. Sałatka z łososiem, camembertem, jajkiem w koszulce i sosem malinowym

Witajcie kochani!
Dziś na śniadanie coś nowego. Chyba nigdy nie robiłam na śniadanie sałatki, nie licząc owocowej. Jak widzicie warzywa coraz częściej goszczą u mnie z rana. Sos jaki jest w tej sałatce robiłam parę miesięcy temu jako dodatek do roladek z indyka, jest to eksperyment mój i mojej mamy. Mam to po niej, że lubię dość nieoczywiste połączenia smaków. A że maliny zalegają w mojej zamrażarce, nie mogłam dziś ich nie wykorzystać. Jest bardzo sycąca i ma dużo białka, dzięki obecności jajka i łososia, a kombinacja słonego, dość ostrego camemberta, kwaśnego sosu malinowego i delikatnego wędzonego łososia jest wspaniała! Przepis też możecie wykorzystać na obiad jak i na kolację.
Zachęcam was do spróbowania!

Składniki:
Mix dowolnych sałat
Ogórek
Rzodkiewka
Pomidory suszone
50 g łososia wędzonego
1/5 krążka sera camembert
Jajko
Garść malin
Łyżeczka octu balsamicznego
Łyżeczka miodu
Świeżo mielony pieprz kolorowy
Sól
Szczypta chilli 
Woda
3 łyżeczki octu 

Kromka chleba (opcjonalnie)

Warzywa dokładnie myjemy, ogórka kroimy w plasterki, pomidory suszone na mniejsze kawałki, rzodkiewkę na ćwiartki. Maliny wrzucamy do rondelka i podgrzewamy na małym ogniu aż puści sok. Następnie dodajemy ocet balsamiczny, miód i chwilę jeszcze podgrzewamy. Na końcu przyprawiamy chilli, szczyptą soli i pieprzu. Gotujemy jajko w koszulce (tu pisałam jak to robię). Camembert kroimy na trójkąty, łosoś rozdrabniamy na mniejsze części. Wykładamy wszystko kolejno na talerz: sałata, trochę sosu, warzywa, łosoś, kolejny raz sos. Na wierzchu układamy camembert i jajko w koszulce. Całość posypujemy pieprzem i solą. Ja podałam z kromką chleba graham.






Smacznego!

 

Bo talerz musi być kolorowy! Template by Ipietoon Cute Blog Design